niedziela, 18 stycznia 2015

Bajka o brzydkim łóżeczku

Dawno dawno temu, za siedmioma górami i siedmioma lasami mieszkało sobie drewniane łóżeczko.
Łóżeczko przytulało wiele dzieci, ale wszystkie urosły i nie było nikogo kto chciałby w nim spać. Łóżeczko było bardzo smutne, kiedy pokrywało się kolejnymi warstwami kurzu w ciemnej piwnicy.

Pewnego dnia drzwi piwnicy otworzyły się i do piwnicy wpadło światło.  Łóżeczko usłyszało glosy ludzi. Nie rozumiało co znaczy olx i 50 złotych i wystraszyło się trochę, kiedy je wyciągnięto, wsadzono do bagażnika i zamknięto klapę.


 Kiedy zostało rozebrane na części, łóżeczko przestraszyło się nawet, ze trafi do pieca. Bardzo tego nie chciało. Okazało się, ze nic z tych rzeczy. Miły pan zaczął je drapać papierem ściernym. Jakież to było przyjemne...! Odrobinę zabolało usuniecie wyjmowanych szczebelków i przycinanie boku, ale dało się wytrzymać. Potem miły pan zaczął pokrywać części łóżeczka kolejnymi warstwami białej, aksamitnej farby...


Potem łóżeczko zostało złożone, dostało nowy świeży materacyk i śliczne kolorowe prześcieradła. A co najważniejsze - znowu zaczął w nim spać maleńki chłopczyk <3 p="">


Przestało się też złościć za ucięty bok, bo okazało się, że jak się go zdejmie to mały chłopczyk może być w nocy bardzo blisko swojej mamy. 

Teraz łóżeczko znowu jest bardzo szczęśliwym mebelkiem :) 

KONIEC

20 komentarzy:

  1. jejciu.....jak słodko :) a ja sie ciesze szczęściem łóżeczka i tego małego chłopczyka też :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękna historia, wspaniale przerobiliście ten tron do spania dla Waszego szczęścia :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękujemy :) bardzo dobrze nam się śpi, całej trojce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Śliczna bajka :) łóżeczko wyszło fantastycznie:) cieszę się, że jest Was już trójka:))
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy i również pozdrawiamy :)

      Usuń
  5. Urocza opowieść, a mebelek odzyskał duszę. To ciekawe, jak niektóre przedmioty mają wielką wartość dodaną :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem ciężko zobaczyć co się może w pozornie nic nie wartych przedmiotach kryć :)

      Usuń
  6. Piękna opowieść!!!!!!!!! A może powinnaś zacząć pisać bajki?????????

    OdpowiedzUsuń
  7. Cudna bajeczka :)
    Cieszę się szczęściem łóżeczka oraz mamy :)
    Ewelinko nieustającej radości i pociechy z Cezarego dla Ciebie i Twojego męża :)
    Pozdrawiam

    http://mirosek.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękne zakończenie trochę smutnej historii...
    Teraz czas na nową bajkę!
    <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie opowiedziana historia. Gratuluję. Niech zdrowo rośnie i będzie dla Was nieustannie radosnym promyczkiem. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. To już wiem co czuło moje łóżeczko jak dla Kuby było po prawie 30 latach reaktywowane:)
    Wyszło Wam pięknie:)
    Wszystkiego dobrego dla Cezarego

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczna opowieść i łóżeczko zyskało kolejne życie, piękne :)
    Elianko gratulacje z okazji narodzin synka, niech się zdrowo chowa i przynosi radość rodzicom :)
    Pozdrawiam serdecznie i ściskam mocno :)))

    OdpowiedzUsuń
  12. fajną będziecie mieć potem ławeczkę, jak widzę...
    moja niunia pełzała do mnie przez zostawione
    miejsce po kilku szczebelkach...

    OdpowiedzUsuń