Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biżu. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 lutego 2012

Zabawa dla przedszkolaków

Rany, już miesiąc nie było nowego wpisu. A mi się zdawało, że o knitkach tak niedawno rozprawiałam o_O.
Ale zimą zawsze mam gorsza motywacje do blogowania, bo nigdy nie ma dobrego światła do zdjęć i zawsze to odkładam w nieskończoność. Aktualnie mam kilka nowych prac, które doczekały się zdjęć :D


Dziś - zabawa dla dzieci, paper beads, czyli koraliki z papieru. Podobno dzieci bawią się w przedszkolu w skręcanie papierowych paciorków. No cóż, w moim przedszkolu nie było takich atrakcji, sama  się uczyłam z youtube :D
na razie mam dwie wersje kolorystyczne, ale może ukręcę więcej,  bo wyjątkowo ładne są. Miałam jeszcze niebieskie, ale oddałam  bez zdjęć.  Ładne?





Trochę techniki:

+Korzystałam z tego tutorialu na youtube:

+TUTAJ i TUTAJ są wzory, które pozwalają stworzyć różne kształty koralików. 

+Moje koraliki tak błyszczą, ponieważ polakierowałam je werniksem szklącym do decoupage, daje taką fajną "stukającą" powłoczkę. Myślę, że sprawdzi się każdy inny lakier, nawet do paznokci. Korzystałam z werniksu Maimeri.





piątek, 28 października 2011

Komplet wiktoriański

Trochę sutaszowo- koralikowej kombinatoryki. Idea była pensjonarsko-wiktoriańska i chyba wyszło :)


kaboszony to zwykłe szkiełka, ale podklejone o spody papierem w kwiaty, co daje taki fajny efekt zatopienia w szkle :)
Dodatkowo w miarę równy peyote i wywijaski ze sznureczków. Chyba jestem zadowolona, tylko, ze całość jest dość ciężka i nie wiem na czym to wieszać. Na łańcuszki? Na wstążce?




Do kompletu kolczyki, na srebrnych sztyftach.


Zastanawiam się jeszcze nad bransoletką, ale to chyba za dużo grzybów w barszcz....


PS. Te dwie prace jako pierwsze podbite są skórą, którą dostałam do Miroska. Dziękuję
:*


Przy okazji w celach zdrowotnych zapisałam się na candy u Muni :*

Ten rożek jest taki słodki, że od razu siły mi wracają jak sobie pomyślę jak bardzo by mi pasował do salonu....

piątek, 2 września 2011

Śródziemnomorskie inspiracje

Wisior i kolczyki , zainspirowane wakacjami w Turcji :)

Wisior totalnie recyklingowy- środek to jakaś stara zawieszka, w gruncie rzeczy nieciekawa, srebrny element pochodzi z uszkodzonych kolczyków mojej mamy, a dzwoneczki- z moich.






W środku kolczyków- pastylki z masy perłowej.




wtorek, 30 sierpnia 2011

Kolczyki codzienne

Sobie zrobiłam. Pasują niemal do wszystkiego.

Pierwszy raz spróbowałam sutasz zaimpregnować - zobaczymy jak efekt.






Wczoraj lekko popsuł mi się humor. Galeria z którą współpracuję zlikwidowała sklep stacjonarny, został tylko sklep internetowy, który jest hm.. na trochę niższym poziomie niż ten stacjonarny, którego nie ma :(

I co ja mam biedna teraz zrobić, tylko z tą galerią współpracowałam....

Zagląda tu może właściciel jakiejś galerii, który mnie przygarnie :D?

niedziela, 28 sierpnia 2011

Elegancja z historią

Jak wspominałam, byłam z Zakontraktowanym na spacerze na żwirowni :)
Przyniosłam stamtąd prawdziwe skarby, które aż się proszę o oprawę..

Tutaj prawdziwe cudo, oprawione tylko minimalnie, a mimo to wyszło bardzo elegancko :)




Przyjrzyjcie się uważnie, a zobaczycie, dlaczego zakochałam się w tym kamieniu. Widzicie ślimaczka? Tkwi tam od tysięcy lat, teraz jest w mojej bransolecie...


sobota, 27 sierpnia 2011

Czekolada z pomarańczą

Kolejna bransoletka do kolekcji, troszkę jesienna już.

W roli głównej dwa guziki ( główny element i różyczka). Dodatkowo obszyłam guzik łańcuchem i haftem koralikowym.





wtorek, 23 sierpnia 2011

Lodowiec


Wyjątkowo spodobał mi się ten zimny, mieniący się miką kamień, który znalazł mój mąż podczas spaceru. Nie znam się na geologii, ale ten iskrzący, czarny kamień niesamowicie mnie fascynuje.

Dostał oprawę ze sznurków soutache i plecionki koralikowej. Zebrał masę komplementów, bo miał już swoją premierę, na zwykłym, srebrnym łańcuszku.







ps. nie wiem dlaczego jeden z koralików ostatniego rzędu tak wyskoczył z szeregu do zdjęcia :(

Update 27 .08
Na moją specjalną prośbę mąż spróbował uchwycić w kadrze błyski miki w kamieniu.
Moje fotograficzne umiejętności ograniczają się tylko do jako-takiego fotografowania biżuterii :)
Mam nadzieję, że troszkę widać, jak kamień flirtuje tymi drobinkami :)

poniedziałek, 22 sierpnia 2011

Jej wysokość Afrodyta


Nie wiem, czy jestem do końca zadowolona z tej bransoletki.
Miała być " na bogato", w stylu Versace, taka na plażę w Capri i lazurowym wybrzeżu :)

I trochę taka jest... wiem, że nie w każdy gust trafi, ale kosztowała mnie wiele godzin pracy, więc - pod Waszą ocenę :)







sobota, 20 sierpnia 2011

Niebieskie jak woda

Na specjalne życzenie Anety, i przy jej pomocy w procesie koncepcyjnym powstały niebieskie kolce, z kaboszonami błękitnymi jak kropla morskiej wody. Dla wzmocnienia efektu, kaboszony podkleiłam niebieskim filcem.




Jak widać symetria ie jest moją mocą stroną :D Nie wiem skąd te utarte stereotypy, że dwa kolczyki muszą być bezwzględnie identyczne....

piątek, 12 sierpnia 2011

W kolorach natury

Główny kamień tej bransolety znalazłam na drodze, to zwykły polny kamień :)

Bransoletka nie jest taka kapiąca i bogata jak dwie poprzednie, pasuje idealnie do dżinsów i do stroju hippie. Soutache daje mnóstwo możliwości.

Aha- kamień polakierowałam medium szklącym Maimeri ( do decoupage) a owalny kamień obok to opal peruwiański.
Dodatkowo koraliki drewniane i szklane. Chciałam, żeby efekt był jak najbardziej eco.






poniedziałek, 8 sierpnia 2011

Return to Paradise

Komplet inspirowany Karaibami :)



Nie ma Karaibów, nie ma plaży, jest praca, praca praca... i wieczorne dłubanki. Uprzedzam- mnóóóstwo koralików :)








czwartek, 4 sierpnia 2011

Barok w kolorze ametystu





Co ja tu mogę napisać. Szyłam ją cały tydzień wieczorami. Mam nadzieję, że spodoba się Wam tak jak mi...

niedziela, 31 lipca 2011

Małe błyskotki

Malutkie i bardzo delikatne kolczyki z sutaszu i szklanych paciorków.





Malizna straszna, widać jak małe są w stosunku do dłoni. Małe formy nie są popularne w sutaszu, ponieważ ta technika az prosi się o wyraźne , agresywne sploty eksponujące piękno sznurków.
Ja zrobiłam takie malutkie cosie :) Uważam, że są urocze. Aczkolwiek teraz pewnie zabiorę się za coś większego, bo mój brak doświadczenia mocno dał się we znaki przy chowaniu splotów z tyłu....


Wciągnęło mnie sutaszowanie bez reszty...

poniedziałek, 25 lipca 2011

Perły Azteków

Skąd taka wydumana nazwa? Bo na spotkaniu robótkowym online na FB dziewczyny stwierdziły, ze kolczyki są "Azteckie". Może :)



Tak czy siak - jestem z nich bardzo dumna. Naprawdę.
Jeden robiłam przez 4 godziny....