Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzierganki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dzierganki. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 marca 2015

Wałkowanie tematu

Kiedy zaczynałam robić moją narzutę, to dysponowałam trzema wypchanymi torbami resztek włóczek, które szybko skurczyły się do dwóch toreb. Jednak po szybkim skurczeniu naglę okazało się, że narzuty przybywa i przybywa, wreszcie udało się ją zrobić całą, potem jeszcze powstał kocyk dla C., w międzyczasie poduszka a włóczek jak miałam dwie torby tak miałam...

No to obszydełkowałam kolejną poduszkę, Trochę nudny biały wałek. Tym razem tylko na okrągło półsłupkami. 

I wiecie co? 
NADAL MAM TE DWIE TORBY RESZTEK!





wtorek, 10 lutego 2015

I znowu... kocyk

Chyba nie ma wdzięczniejszego tematu dla dziewiarki niż kocyk dla niemowlęcia. Nawet jeśli temu niemowlęciu kocyki wysypują się z szafy ;)

Cóż ja poradzę, że kocham kocyki  - lubię je robić i lubię jak sobie leżą w różnych miejscach w domu.

Tym razem falkowy kocyk z resztek, dopasowany do narzuty na dużym łóżku.  Duuużo kolorów. Jak lubię :)




poniedziałek, 27 października 2014

No i jest!

Moja narzuta jest gotowa!
Zaczęłam ją w marcu, a skończyłam wczoraj wieczorem. Całkiem szybko mi poszło, bo w upały nie robiłam. Wróciłam do dziergania dopiero jak się ochłodziło z prostego powodu - narzuta była tak duża, że podczas roboty mogłam się nią przykryć. 

Teraz jest już gotowa... ma 2 metry na 2,2. Waży ok 3 kilogramów. Robiłam ją szydełkiem numer 6 z resztek włóczek o rożnych gramaturach. Jeszcze mi dwie reklamówki tych "ogonków" zostały chyba zrobię kocyk dziecięcy tym samym wzorem bo po skończeniu narzuty czuję jakąś taką pustkę ;)

Tak czy siak - duma mnie rozpiera!

piątek, 17 października 2014

Kolejny szary Baktus

Udział mi się kolejny Baktus z szarej Rozetti First Class. Uwielbiam ten model i kocham tą włóczkę, ale sfotografować się tego zwyczajnie nie da ;)

Szalik dla czterolatki, poszły dwa motki Rozetki i jeszcze jeden różowej na pompony. 
Zdążyłam przed zimą!








niedziela, 28 września 2014

Mały kocyk dla małego człowieczka :)

Popełniłam taki kocyk dla maluszka :)
Bardzo prosty wzór- siedem oczek, prawych, siedem lewych, zmiana co 7 rzędów. Niby nic, a oko cieszy :)



piątek, 16 maja 2014

Podusię popełniłam

Narzuta się robi. I się robi. I robi...
Jest jej już pół. Mozolnie mi to idzie, ale jakoś idzie. W tak zwanym "międzyczasie" popełniłam poduszkę. Tym samym wzorem, ale nie do kompletu. Narzuta ma być na łóżko w sypialni a poduszka ma przełamać szarość kanapy. Lubię jak jest tak kolorowo <3 p="">



poniedziałek, 10 marca 2014

Żeby było ciepło w uszka

Jak jeszcze była zima, popełniłam na drutach czapeczkę dla roczniaka :) Wyszła odrobinę zbyt "perspektywiczna". Chyba siostrzenica będzie ją nosić do matury xD



Do kompletu jeszcze mięciutki i wełniany szaliczek typu Bactus. Urocza robótka na dwa wieczory :) Pomponiki i w czapce i w szaliku zrobił mój Najlepszy z Mężów :)


niedziela, 2 marca 2014

Szydełkowa narzuta na łóżko - challenge accepted

Tak. Podjęłam się tego wiekopomnego, monumentalnego dzieła :) Mam zamiar zużyć na nią wszystkie zapasy , resztki i ogonki, które zalegają po szafach. Oczywiście po to, by zbierać nowe włóczki :D

G. obliczył, że dziergając ją kilka godzin dziennie, codziennie, skończę ją w 2 miesiące. Ja daję sobie... rok. Trzymajcie kciuki!

Korzystam z TEGO schematu, ale robię wyłącznie słupki, z półsłupków zrezygnowałam.

czwartek, 27 lutego 2014

Włochate kulki szczęścia

Jak niewiele trzeba by uszczęśliwić kotka. Skrawki moheru, drewniany koralik. Koszulkę na koralik robi się w mgnienie oka, potem tylko wyczesać, żeby było odpowiednio włochate :) I już. 

Uprzedzam, że strasznie krótki żywot takie kulki mają. O ile nie są umarte na śmierć kłami i pazurami to giną tajemniczo pod lodówką ;)



poniedziałek, 27 lutego 2012

Dwie szare chusty

Jedna szydełkowa, druga drutowa, obie buro-ponure i obie moim zdaniem cudne. Szydełkowa dla koleżanki, drutowa moja osobista, kiedy to piszę, mam ją na sobie.





środa, 18 stycznia 2012

Knit Pro Flair - opinia

Anita w komentarzu spytała mnie o opinię na temat drutów Knit Pro flair :) Stwierdziłam, ze napisze o tym post, bo w sumie jak ja się chciałam czegoś o nich dowiedzieć , to nie było żadnych informacji.

Mam taki zestaw ( dostałam w prezencie od Mamy, dziękuję :*) :

Zestaw drutów DELUXE Spectra Trendz ( zdjęcie ze strony Biferno)


Druty są z akrylu, rozmiary od 3.5 do 8,0. Każdy rozmiar ma inny kolor. Akryl drutów nie jest twardym stukającym plastikiem tylko taką jakby bardzo twardą gumą. Druty zapakowane są w pojemną kosmetyczkę, która ma  z tyłu przegródki na szydełka i kieszonki na inne drobiazgi jak np agrafki czy markery.

Może najłatwiej będzie je ocenić w systemie plusów i minusów:
+ Są najtańsze ze wszystkich zestawów ( chociaż zupełnie tanie to one też nie są :/).
+ Są wyjątkowo ładne mimo różu kosmetyczki :D
+ Zestaw zaspokaja wszelkie dziewiarskie potrzeby, są tam kluczyki do żyłek i cztery długości żyłek oraz chyba 8 nakrętek. Ja dokupiłam sobie jeszcze 1,5 żyłkę i zestaw przedłużek oraz kopertkę na nie. Ale nie jest to niezbędne :)
+ Włóczka gładko sunie po łączeniu drutu z żyłką.
+ Dobrze dokręcone nie rozkręcają się
+ Są ciepłe w dotyku


A teraz minusy 
- Włóczka po akrylu niemiłosiernie skrzypi
- Przędza nie przesuwa sie po drucie płynnym ruchem  jak po metalowych drutach, to zaleta przy wielo-oczkowych cieniutkich chustach, ale przy większych rozmiarach nie jest zbyt komfortowe.
- Cienkie druty są zbyt elastyczne, rozm 3,5 połamałam dwa razy. Raz dało się skleić ( to zaleta ), ale drugi raz drut złamał się w połowie :(

Ciężko mi wydać jednoznaczną opinię. Dokupiłam też rozm 3,0 drewniane  i są w używaniu takie same jak plastikowe.  

Jednak....zamiast złamanego druta kupiłam sobie metalowe... robi się na nich bajecznie.Włóczka sunie idealnie po drucie, nie wiadomo gdzie jest żyłka a gdzie drut tak niedostrzegalne jest łączenie. Robótka praktycznie robi się sama. Ale bardziej dziobie w palce :)
  
Podejrzewam, że zestaw metalowy to poezja, ale nie wyobrażam sobie zapłacić jednorazowo 350 zł za druty jak np za zestaw Symphonie Rose. Tu nie chodzi tylko o kwestię " stać czy nie stać", ale o taki zwyczajny zdrowy rozsądek :/

Aczkolwiek pojawiły się zestawy metalowe z dobrej cenie ( nie było ich wcześniej) np. TEN. Teraz bym pewnie wybrała te metalowe. Jeśli jeszcze któryś mi się złamie, to dokupię metalowe. Może sobie z czasem wymienię, a może nie. Ciesze się, że je mam. 

Ale się rozpisałam :) Mam nadzieję, że komuś przydadzą sie moje dywagacje ;)

sobota, 7 stycznia 2012

Dlaczego mnie tutaj tak mało?

Na pytanie zadane w komentarzu uprzejmie odpowiadam :D - Bo nie mam nic do pokazywania. 
Przed świętami wiadomo, sprzątanie, gotowanie, robiliśmy nawet mini remont (malowanie), nawet nie było warunków do robienia czegokolwiek innego. 

Ze świąt wróciliśmy późno, ja wszędzie ze sobą ciągam worek z zaczętymi robótkami - dwa szaliki i chusta (dwie prace są z rożnych włóczek, ale w tym samym kolorze). Nic nie jest gotowe, chociaż niebieski szalik będzie na dniach. 





To jest moja pierwsza chusta na drutach, ale nie wiem czy i kiedy ją skończę. Wyjątkowo pechowa jest. już TUTAJ się pojawiła m, kiedy to było...

To Angora Ram, więc chusta ma aktualnie jakieś 250 oczek na żyłce :/
Najpierw zabrakło mi włóczki, nie było jej w sklepach chyba dwa miesiące, potem domówiłam w e-dziewiarce, już inna partia farbowania i wełna jest ciemniejsza o ton. To nic, prawie tego nie widać. 

Kiedy przystąpiłam do przerabiania tego bezmiaru oczek to.. złamał mi sie drut :(
Idę zamówić, tym razem metalowego knitka, bo złamał się akrylowy flair.


I oto dlaczego nic tu nie ma. bo... nic nie mam :D

Całuję wszystkich zaglądaczy :*

wtorek, 29 listopada 2011

Bo zima

Moje pierwsze skarpety. Trochę zbyt płytka pięta, trochę zbyt luźny ściągacz i jeszcze trochę niedoróbek, Ale! Nie od razu Kraków zbudowano. 



Dodatkowo - gość specjalny.
Mój Zakontraktowany skonstruował takiego 8 cm obywatela. Na imię mu Szrocik. Bo Złomek jest tylko jeden.



Reakcja córki koleżanki G. z pracy - Mamoo, a możesz temu panu powiedzieć, żeby zrobił też Wallego?

wtorek, 15 listopada 2011

Trochę kolorów na zimę

Prosty komin, zrobiony na okrągło na drutach nr 5 z YarnArt Sarayli, która ma bajeczne kolory :)

Komin jest bardzo długi, może od biedy robić za wełnianą sukienkę ;D Wywijany na dwa razy jest przytulny i ciepły. Akurat na szaro - burą aurę.





środa, 2 listopada 2011

Czapka- żeby kochanie nie marzło :)

Moja pierwsza czapka na drutach, robiona na okrągło metodą ML z TEGO wzoru z Raverly..

Jestem z siebie dumna, do to pierwsza rzecz robiona wg opisu i to po angielsku o_O. Ba! Odniosłam wrażenie, że opisy po angielsku są bardziej przejrzyste niż te po polsku.

Mąż czapkę nosi i sobie chwali, choć na mrozy domaga się grubszej.

Na pierwszym zdjęciu widać kolor czapeczki.




Na drugim - jak jest wykończona na górze.


Prezentacja na modelce :D właściciel czapki robił zdjęcie.



PS. wybaczcie mi, ze zdjęcia są takie fatalne, mamy kłopoty z aparatem, ze światłem, ze wszystkim :( mam nadzieję, że uda nam się w końcu nad tym zapanować, bo to frustrujące...

wtorek, 19 lipca 2011

Koniec wakacji :(

Były, ale się skończyły :(


Tegoroczny urlop spędziliśmy w naszych ukochanych Bieszczadach.

Było bosko - pogoda cudna, tylko my dwoje, góry, woda i święty spokój...




Wieczorami, kiedy zeszliśmy ze szlaku , relaksowaliśmy się oglądając filmy, a ja spokojnie dłubałam :D




Niestety, wszystko co dobre za szybko się kończy i trzeba było wrócić do rzeczywistości i pracy... a pracy mam teraz dużo , oj dużo. W tzw. międzyczasie, pomiędzy pracą a praniem powakacyjnych ciuchów, skończyłam chustę. Wzór znany z moich chust, margerytkowy, a chusta udziana z jakiejś bawełny niewiadomego pochodzenia. Kolor był dla mnie nieprzysiadalny, ale znalazła się amatorka i na ten różyk :)



Do chusty powstał kwiat, żeby od różu zęby nie bolały




Ja chcę znowu w góry.. :( ale dopiero w maju pojedziemy tam znowu.....

środa, 6 lipca 2011

Szaliczek resztkowy

Taki tam szaliczek z całego motka Kalinki.

Powstał tylko dlatego, że mąż udzielił pozwoleństwa a nowe włóczki, ale warunkiem sine qua non było zużycie starych.
No to zużywam...



Szydełko 2,5
Cały motek Kalinki Aniluxu, zostało może ze 3 m.
Schemat:

wtorek, 5 lipca 2011

Otulacz szkoleniowy

Na tym małym elemencie garderoby nauczyłam się czterech technik dziewiarskich na raz:
- opanowałam biegle Magic Loop
- nauczyłam się reglanu od góry
- nauczyłam się przerabiana narzutów oczkami przekręconymi tak, żeby nie było dziurek w reglanie
- nauczyłam się przerabiania narzutów oczkami lewymi

Wiem, że dla wtajemniczonych drutomaniaczek taka wiedza to pikuś, ale dla mnie to nie lada osiągnięcie :)

Powstał otulacz, mam nadzieję, że założę choć raz :D




Projekt " z głowy", włóczka z odzysku, druty KP nr 6 i 7

Przy okazji pochwalę się, jaka jestem kreatywna :D:D:

Moje nowe stich markers , znaczy te, no markery do oczek.
Wiedziałam że kolekcjonowanie ich kiedyś " przydasię"

Są takie eee, młodzieżowe :D i sprawdzają się świetnie, po pięć każdego koloru, ale chyba dobiorę jeszcze czerwonych :D

poniedziałek, 4 lipca 2011

Szalik - dziecko

Czemu dziecko? Bo robiłam go 9 miesięcy... serio serio , od listopada :/
Szal ma stanowić komplet do TEGO beretu ( wbrew pozorom są z tej samej włóczki), ) i miał być gotowy na wiosnę. Tę , co była :D

Do kompletu ( na następną wiosnę, lub jesień) będą jeszcze mitenki. Kiedyś.


Czemu tak długo to trwało?
Środkowy panel to nieskończone rzędy oczek prawych i lewych z Kocurka, na drutach 3,5.
Nudne to było jak flaki z olejem i porzucałam robótkę co i rusz dla innych prac.

Border też nie był jakiś przyjemny w robocie. Każdy ananas był robiony i wykańczany oddzielnie.

Masakra.

Ale jest.







Włóczka- turkusowy Kocurek
Druty i szydełko 3,5

Nie widać tego, ale szal ma ogromne wymiary 176 cm x 50 cm

Na środkowy panel poszedł cały motek równio Kocurka ( 560 m/100g), a na border kolejne półtora tegoż.
Projekt własny, wzór na border gdzieś z sieci.

Update 5 lipca:

Borderek robiłam z tego wzoru:

wtorek, 21 czerwca 2011

Chusta dla Agnes

Taką oto chustę popełniłam dla mojej kochanej Agnes :*





Wzór znany margerytkowy, włóczka jasna kocurek, ciemna angora RAM, szydełko nr 5.

Niech się dobrze nosi :)



EDIT:

Bea, specjalnie dla Ciebie :*
Wzór jest " z sieci" spotkałam się z im w różnych źródłach i nie potrafię określić kto jest jego autorem...

Jest bardzo łatwy , naprawdę, ciągle go używam. :)