Narzuta się robi. I się robi. I robi...
Jest jej już pół. Mozolnie mi to idzie, ale jakoś idzie. W tak zwanym "międzyczasie" popełniłam poduszkę. Tym samym wzorem, ale nie do kompletu. Narzuta ma być na łóżko w sypialni a poduszka ma przełamać szarość kanapy. Lubię jak jest tak kolorowo <3 p="">
3>
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nasz domek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nasz domek. Pokaż wszystkie posty
piątek, 16 maja 2014
czwartek, 6 marca 2014
Małpi gaj
Dziś trochę pozaszydełkowo i trochę starociowo :)
Kocie drzewko, które zrobił mój G. naszym futrom. CO prawda zrobił je już jesienią i były już na moim FB, ale tutaj też zdecydowanie powinno się znaleźć :)
Futra je uwielbiają nieodmiennie, śpią na nim, skaczą i radośnie dewastują ku uciesz twórcy ;)
wtorek, 22 marca 2011
piątek, 11 lutego 2011
czwartek, 30 grudnia 2010
Dywanik ekologiczny
Wymodziłam taki dywanik ze szmatek - konkretnie ze starych poszew i prześcieradeł z lumpeksu, rwanych na długie pasy ( szerokości ok 5 cm)
Potem te długie pasy potraktowałam szydłem (bo przecież nie szydełkiem, użyłam nr 10, ale lepiej by było co najmniej 12).
Koszt materiałowy- 2 zł, kilka godzin pracy i jest! Ekologiczny i cieszy oko. No i mozna go w pralce prać.
Dywanik jest dość gruby kolorystyka dopasowana do mojej łazienki. Zrobię sobie taki też do sypialni :)

piątek, 4 września 2009
Ptaszor i odrobina zdrowia na weekend
Coś tam dłubię, ale mało. Ta kartka powstała na spotkaniu u Wiszki, wieeeki temu. Mało czasu, mało weny, ale nie do końca o to chodzi. Czas zajmuje nam co innego, ale nie powiem co, żeby nie zapeszyć. Poproszę tylko o trzymanie kciuków.
A tutaj nasze jedzonko na weekend :D Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie cyknąć. No nie mogłam. Aż ślinka cienkie. Ukręciłam aż na śniadanko pyszną pastę jajeczną z taką ilością pietruszki, ze aż zgrzytała. Kocham jesień!
A tutaj nasze jedzonko na weekend :D Nie mogłam się powstrzymać, żeby nie cyknąć. No nie mogłam. Aż ślinka cienkie. Ukręciłam aż na śniadanko pyszną pastę jajeczną z taką ilością pietruszki, ze aż zgrzytała. Kocham jesień!
środa, 6 maja 2009
Mój skarb
Zajął mi całą zimę.. Fotel należał do mojego pra-dziadka, (dziadka mojej mamy) a podobno nawet do jego ojca. Nikt nie wie dokładnie ile ma lat. Pod spodem ma wygrawerowaną datę 1940, ale rodzina myśli, że jest starszy. Tak czy siak- jest w rodzinie już czwarte pokolenie :D
W międzyczasie ktoś go "ślicznie" pomalował sraczkowatą olejną, którą pieczołowicie odskrobywałam wiele upojnych godzin (opalarka, szpachelka, szlifierka itd). Na koniec pomalowany lakierobejcą- i jest. Piękny prawda?


Będzie stał kiedyś w scraproomie, ale na razie się zwijam przy komputerze, mieszczę się w foteliku cała :D
W międzyczasie ktoś go "ślicznie" pomalował sraczkowatą olejną, którą pieczołowicie odskrobywałam wiele upojnych godzin (opalarka, szpachelka, szlifierka itd). Na koniec pomalowany lakierobejcą- i jest. Piękny prawda?


Będzie stał kiedyś w scraproomie, ale na razie się zwijam przy komputerze, mieszczę się w foteliku cała :D
poniedziałek, 20 kwietnia 2009
Specjalnie dla Beaux

.. Nasza lampa. Mój G ją zrobił do sypialni na poddaszu. Dla Beaux- bo poprosiła już tak dawno.. B. Nie gniewaj się, że tyle to trwało, ja mam pamięć dobrą tylko tryby wolne. Abażur zrobiony na balonie ze sznurka :)

I jeszcze coś..... firanka. Mieszkamy w naszym gniazdu już rok, a foranka zawisła dopiero teraz. widocznie tak miało być :] nie że jestem leniuchem nie?
piątek, 20 lutego 2009
Moja wymarzona scrapszafa
Małżonek zrobił mi moją własną szafę, moje miejsce, mój kawałek pracowni w naszym mieszkanku... skakałam ze szczęścia :) Nie jest może taka reprezentacyjna jak szafa kalanchoe czy babska, ale jest moja, wymarzona, zaprojektowana przez Nas i stworzona przez G.
Przy okazji okazało się, że mam więcej rzeczy niz myślałam... kiedy były pochowane po kątach nie widać było tej ilości .... pokaże Wam tylko to, co już mi się udało posegregować :D
Szafa w całości- na górze zalegają jeszcze katalogi tapet, ale jesteśmy w trakcie cięcia ich na arkusze
Obszar roboczy- w lewym górnym rogu są papiery pocięte i niepocięte jednokolorowe, jeszcze nie uporządkowane, były wcześniej w koszu i muszę się nimi zająć. System mocowania blatu jest bardzo "nowatorski". Zdejmuje się go z drzwiczek i chowa pod szafę (ma kółeczka). Uznaliśmy, ze takie rozwiązanie zapewni większą stabilność i powierzchnię do pracy. Minusem takiego rozwiązania jest to, że nie da się schować bałaganu w 30 sec. Zawsze można jednak zamknąć drzwi pokoju :D
Po prawej kontenerki i kuwetki z klejami, taśmami, nożyczkami i wszystkim co musi być pod ręką. Po lewej na dole pudełka z tasiemkami i koronkami.

Papiery 30x30 nie cięte - w przeważającej części tapety z katalogów docięte pod wymiar przez G. (takie hobby ma ostatnio chłopak- cięcie tapet)
Papiery 15x15 i tapetki pod wymiar, te nierówne to ścinki do kartek.
Ćwieki i nity.
Szuflada z puncherami :D
Tusze i stemple. Aa i pudry embossowe.
Szuflada pełna dóbr wszelakich. Wbrew pozorom w tym chaosie jest metoda. Są tu scrapki, kropki akrylowe, kształty piankowe, dżety, cekiny, guziki :D cała masa wszystkiego, ale posegregowane, wiem gdzie co mam.
Koroneczki.
Tasiemki.
I to tyle na razie :) jak ogarnę to do końca, to jeszcze pokażę.
Przy okazji okazało się, że mam więcej rzeczy niz myślałam... kiedy były pochowane po kątach nie widać było tej ilości .... pokaże Wam tylko to, co już mi się udało posegregować :D
Szafa w całości- na górze zalegają jeszcze katalogi tapet, ale jesteśmy w trakcie cięcia ich na arkusze
Obszar roboczy- w lewym górnym rogu są papiery pocięte i niepocięte jednokolorowe, jeszcze nie uporządkowane, były wcześniej w koszu i muszę się nimi zająć. System mocowania blatu jest bardzo "nowatorski". Zdejmuje się go z drzwiczek i chowa pod szafę (ma kółeczka). Uznaliśmy, ze takie rozwiązanie zapewni większą stabilność i powierzchnię do pracy. Minusem takiego rozwiązania jest to, że nie da się schować bałaganu w 30 sec. Zawsze można jednak zamknąć drzwi pokoju :DPo prawej kontenerki i kuwetki z klejami, taśmami, nożyczkami i wszystkim co musi być pod ręką. Po lewej na dole pudełka z tasiemkami i koronkami.

Papiery 30x30 nie cięte - w przeważającej części tapety z katalogów docięte pod wymiar przez G. (takie hobby ma ostatnio chłopak- cięcie tapet)
Papiery 15x15 i tapetki pod wymiar, te nierówne to ścinki do kartek.
Ćwieki i nity.
Szuflada z puncherami :D
Tusze i stemple. Aa i pudry embossowe.
Szuflada pełna dóbr wszelakich. Wbrew pozorom w tym chaosie jest metoda. Są tu scrapki, kropki akrylowe, kształty piankowe, dżety, cekiny, guziki :D cała masa wszystkiego, ale posegregowane, wiem gdzie co mam.
Koroneczki.
Tasiemki.
I to tyle na razie :) jak ogarnę to do końca, to jeszcze pokażę.
poniedziałek, 24 listopada 2008
Trochę o Guziku (jednym)
Zakochałam się w kocie Simona. Ryczałam i płakałam ze śmiechu, leżałam pod biurkiem Każdy właściciel.. nie wróć- współlokator kota, wie iż autor tych filmików to geniusz :D
Sprawdź to wideo: Waking up with a Cat
Wygląda całkiem niewinnie prawda? Dziś dla odmiany, może dla oryginalności, baseball został zastąpiony komórką. Za to prosto między oczy. Reszta scenariusza- identyczna.
Sprawdź to wideo: Waking up with a Cat
Wygląda całkiem niewinnie prawda? Dziś dla odmiany, może dla oryginalności, baseball został zastąpiony komórką. Za to prosto między oczy. Reszta scenariusza- identyczna.
wtorek, 29 kwietnia 2008
no i regał stoi
Regał stoi.. G. go zrobił od zera, ja malowałam. Malowałam 6 godzin, myślałam, że ducha wyzionę. Po całej imprezie byłam pijana, znarkotyzowana i było mi niedobrze (Bondex uniwersal :D). Ale wygląda dobrze. I tego sie trzymajmy :)

sobota, 26 kwietnia 2008
Nasze mieszkanko
Razem z dwoma G. niedawno wprowadzilismy się na nasze poddasze. Mamy tutaj trochę pracy, aby nasze gniazdko udomowić. W związku z tym ciągle jest malowanie, klejenie i mnóstwo, mnóstwo sprzatania. Mój G. robi regał na moją pokaźną bibliotekę.... nawet nie macie pojęcia ile książek nazbierałam! Sama byłam bardzo zaskoczona , kiedy zobaczyłam je wszystkie zgromadzone w jednym miejscu. Jak na razie, żeli dobrze pójdzie w poniedziałek będe mogła nasz nowy mebel pomalować.
na razie wygląda to tak, czyli nijak :)
na razie wygląda to tak, czyli nijak :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)









