Elianka dostała w swoje łapki miniszlifierke z końcówkami do grawerowania szkła... pod igłę poszła szklanka, która została świecznikiem... Powiem nieskromnie, że podoba mi się bardzo, mam już wielkie plany związanie z tą techniką, zwłaszcza, że właściciel szlifierki nie określił dokładngo terminu zwrotu (hłe hłe)
