Nie wiem, czy jestem do końca zadowolona z tej bransoletki.
Miała być " na bogato", w stylu Versace, taka na plażę w Capri i lazurowym wybrzeżu :)
I trochę taka jest... wiem, że nie w każdy gust trafi, ale kosztowała mnie wiele godzin pracy, więc - pod Waszą ocenę :)
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
Jej wysokość Afrodyta
Autor: elianka o 15:14
Etykiety: biżu, handmade by elianka, soutache, sutasz
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)



8 komentarze:
Przecudowna, prześliczna, przepiękna...wprost bije od niej elegancją... Niesamowite rzeczy tworzysz!!! Cudne!!!!
ranyy, jaki miły komentarz- dziękuję :*
Padam ! To jest boskie ! Dziewczyno Ty masz talent !
Jak dla mnie zachwycająca!!!! Cuda potrafisz!!! Niesamowite!
Fajna! Bardzo fajna!
Bardzo piękna i rzeczywiście taka "grecka"; kojarzy się z morzem, piaskiem... Afrodyta by się nie obraziła, raczej założyłaby ją od razu na rękę.
Ninka.
Rzeczywiście w stylu Versace....... Jestem pełna podziwu!!!!
Na wizazu się zagapiłam ale tu też mogę, a co i nawet więcej bo więcej zdjęć, piękna bransoletka! pozdrawiam:)
Prześlij komentarz