czwartek, 18 listopada 2010

Misterne dzierganko

Skończyłam serwetę. Jestem bardzo zadowolona. oczywiście, że są błędy, troszkę się faluje przy brzegach., ale i tak strasznie mi się podoba, uwielbiam ananaski.

Serweta jest spora, ma 70 cm, zużyłam na nią troszkę ponad jeden motem Maxi w kolorze ecru, szydełko nr 1,25.


czwartek, 11 listopada 2010

Kartka na chrzciny

Błyskawiczne zamówienie- w poniedziałek zamówione miało być w Rzeszowie na niedzielę. Wysłane we wtorek, ciekawe jak się spisze Poczta Polska




Zdjęcie jest jakie jest, ale robiłam w biegu, w pracy na biurku komórką, śpieszyłam się na pocztę. Kartkę skoczyłam późnym wieczorem, ma w środku kieszonkę na prezent, a dołączyłam do niej kopertę ze stempelkiem.

wtorek, 9 listopada 2010

Trochę kolczyków

Niby drobiazgi, ale zawsze to odrobina twórczej radości.

Małe efekty wieczornego lenistwa na kanapie :)Zrobiłam je już jakiś czas temu, ale jak wychodzę jest ciemno, wracam ciemno... Dziś zdjęcia zrobił G., moja dobra dusza.

Ładnie się prezentują na uchu. Może powinnam machnąć więcej , może by ktoś przygarnął..?

Sama ie wiem, a razie mam parę innych prac rozgrzebanych. Chyba muszę pomyśleć nad licznikiem postępu robótek, może bym się mobilizowała bardziej...?






Prywatnie u mnie bez zmian niestety. Pracy dużo, a leczenie nie idzie tak, jakbym chciała. Dobrze, ze chociaż hobby mam, to nie siedzę i ie myślę.

Byle do grudnia!

poniedziałek, 8 listopada 2010

Szalik popełniłam

Na szydełku, błyskawiczny, prostym wzorem , szydełkiem nr 6, więc robił się piorunem.

W lidlu była jakaś akrylowa włóczka, na szal poszła cała paczka, prawie cztery motki (mała resztkę zostawiłam sobie na kwiatek do czapki, która dorobię).



Na szarości są maziajki niebiesko- różowe. Akryl jak akryl, niezbyt przyjemny, ale kolor obłędny ma ta przędza :D



Tak wygląda na ludziu czyli na mnie. Sorry za fotografię "spod spodu", ale sama w domu jestem a komórka mogłam tylko tak :D




Mam strasznie dużo pracy, dlatego jedyne prace, jakie tworzę to dzierganki. Po powrocie z pracy padam jak długa na kanapę i jedyną aktywność wykazuję ruszając dłońmi przy dzierganiu. Rozwijam się drutowo, chociaż nie ma jeszcze co pokazać.
Mam niemal dokończoną serwetę, trochę biżuterii (to jutro jak światło pozwoli zdjęcia zrobić), jeden rozdłubany projekt renowacyjny i pół beretu :)

Zatem spodziewajcie się wkrótce kolejnych skończonych prac.

Buziaki

wtorek, 26 października 2010

Coś nowego

Postanowiłam nauczyć się czegoś nowego. Idzie mi opornie, bo druty zawsze były dla mnie czarną magią. Ale się nauczę. Bo chcę :)




Niewiele mnie tutaj ostatnio...

Ostatni miesiąc był dla mnie bardzo trudny. Okazało się, że są rzeczy, których w swoim życiu nie przewidziałam. Czeka mnie kilka tygodni lub miesięcy poważnego i kosztownego leczenia. Nie ma żadnej gwarancji, że się powiedzie... Ale trzeba być dobrej myśli.

Co nas nie zabije, to nas wzmocni.

czwartek, 21 października 2010

Nagrody...

Konkursowe poleciały (już dawno) do Magdy i do Gosi.
Nie wiem, czy dotarły...

Czekam na adres Karoliny, nagroda leży i czeka na wysyłkę :)

sobota, 2 października 2010

Ozdóbki

Jak każda sroczka lubię biżuterię, czasem robię ją sama :D

Niebieska proszka z podszewki i śmieszny pierścionek z modeliny i dżetów.
Może i brzydkie, ale lubię je nosić.

Bisouuuu




wtorek, 28 września 2010

poniedziałek, 27 września 2010